"Ja zareagowalo"

 Dlaczego nie mozemy sie spotkac z J? zapytalo "Ja". 

hmmm nie wiem, nie wiem czy chce, moze chce, moze to za wczesnie- odpowiedzialam.

Cos jest z toba nie tak- powiedzialo "Ja".


Patrze na telefon. Napisal J "co myslisz? kawa?".

"Ja" cale w skowronkach krzyczy- laska, wez sie w garsc i idz na ta kawe!!!!!

Oddycham gleboko i mysle. Tzn. nie mysle tylko pisze "OK".

J caly ucieszony- idziemy na kawe.


"Ja" od kilku dni spi. Nie wiem czy to dobry czy zly znak. Ostatnim razem odezwala sie ot tak, jak bylam ogladac foki- "mowilam ci, bedzie zajebiscie. Ty jestes zajebista a B powoduje, ze sie cieszysz. To dobra przyjaciolka i zajebista babka, Ciesz sie zyciem i kazda chwila bo zaslugujesz na to. Ty patrz jaki maly byk!"- powiedziala "Ja". Od tamtej chwili jest cicho. Pojawila sie raz czy dwa jak wahalam sie odnosnie nowej pracy, kiedy to powiedziala "pojebalo cie, biez babo zycie za rogi, poradzisz sobie!". 

Troche mi smutno bez codziennej "Ja". bez okrzykow radosci- ot tak, bez powodu. Bez spiewu i glupich tekstow. Znajac "Ja" cos tam planuje i zanowu mnie zaskoczy. Moze czeka na wybuch emocji podczas spotkania z J?


Zmianiam kolor belek w domu i w najbardziej nieodpowiednim momencie slysze "eeeee babo, ale kuzwa masz talent!" odezwala sie "Ja". Spytalam sie jej ("Ja" poprosilo aby bylo bez plciowe ale cieszy sie jak zwracam sie do niej w rodzaju zenskim) czy sie jej podoba, na co dostalam odpowiedz "Zajebczyscie to wyszlo. Jeszcze swiatelka. Choinka. Te gnomy Skandynawskie. Kilka swieczek i babo mamy swieta- bedzie zabawa" powiedziala "Ja". Racja, jeszcze swiatelka. Musze pojezdzic i kupic. "Ja" chce najlepsze swiatelka bo twierdzi ze musi sie zabawic w te swieta. Mamy cel odrodzenia. Nie wiem co ma na mysli, ale podoba mi sie to. 

"Ja" wrocila podczas malowania belek. Nie zapytalam sie gdzie byla, ani co robila. "Ja" tanczy wiec tancze z nia i ciesze sie z kazdej minuty. Uwielbiam "Ja"!


Komentarze

Popularne posty