MM

 Bierz go- powiedzialo "Ja"


Kobieto, taki facet a ty budujesz mur. Zastanawiasz sie co ludzie powiedza i jak zareaguja- powiedzialo "Ja"


MM jest w moim zyciu od ponad tygodnia. Pojawil sie ot tak. Wtedy, kiedy tego nie chcialam. A moze chcialam ale balam sie o tym mowic? Tak jak "Ja" tak i T i B twierdza, ze ten moj mur jest nudny i powinnam rozwinac swoja wewnetrzna potrzebe poznania MM. Wiem, ze "Ja" chce go poznac. Tak doglebnie. Chce go zobaczyc jak sie zachowuje przede mna. Jak rusza rekami. Jak sie usmiecha. Jak patrzy na nas i mruga oczami. "Ja" sie rozbrykalo i ciagle mi mowi "Bierz go". 

Ja wiem, ze chetnie bym sie za niego zabrala ale i wlasnie tutaj jest to ale. Ale to ale nie jest zalezne ode mnie. Ja mieszkam w strefie gdzie raza kwasem a MM w strefie gdzie rzucaja zgnilymi jajami. Kiedy tylko ta cala kwarantanna sie skonczy to ja chetnie... No wlasnie to jest to moje chetnie. 

*****************************************************************

Dzisiaj zajeczalo "Ja". Poczulam strach i "Ja" schowalo sie do skorupki. Poczulam, ze cos sie dzieje. Ze to cos nie jest zalezne od nas i ze my musimy sie temu poddac. Spotkalam P. "Ja" sie schowalo i zaczelo sie bac. P przeszedl kolo nas. Nie zaczepil nas. Mi ugiely sie nogi. Poczulam dreszcz i taki prad w nogach. Odjelo mi sile. Oczekiwalam jednego. Stalo sie nic. "Ja" zniknelo na caly dzien w swojej skorupie az odezwal sie MM. Wtedy "Ja" wystawilo swoje oblicze i niepewnie ale sie usmiechnelo. Pozwolilam "Ja" zyc i oddychac, tak jak "Ja" pozwala mi marzyc. Uchronilam "Ja" przed lekiem i placzem a "Ja" mnie przed upadkiem. 


Komentarze

Popularne posty