it is over- not yet
co sie stalo? zapytalo “Ja”.
niebo runelo na ziemie. wyladowalam w piekle wlasnych mysli. tonac w odchlani plomieni stracilam poczucie bezpieczenstwa.
ucisk na podswiadomosc a raczej na ostatni wydech z pluc odcinal mocno i zarysowal rane na mojej duszy. dusilam sie dlugo. bez swiadomosci odplynelam tam. przywitali mnie z otwartymi ramionami.
nie chcemy tam byc. tak mocno pracowalismy nad ucieczka a ty tak latwo tam wrocilas- powiedzialo “Ja”.
odchlan zapomnienia a raczej znieczulenia jest silniejsza ode mnie. to jak narkotyk- zawsze bedzie mnie ciagnac. a co jesli to jest moje zycie? jesli mam sie wyzbyc uczuc. dac duszy odejsc a cialu ot tak pozwolic oddac sie temu co chce?
mozesz zrobic co chcesz i jak chcesz. pamietaj gdzie bylas jeszcze kilka miesiecy temu. jak ciezko bylo sie podniesc z zimnych plytek. plytek, ktore o dziwo sama sobie polozylas- ironio . przypomnij sobie jak sie pojawilem i podalem ci reke. jak stanelas przed lustrem i pierwszy raz zobaczylas wrak samej siebie. co mi przyrzeklas i czego dokonalas przez lzy. a teraz mi mowisz, ze wracasz tam i sie poddajesz???? powiedzialo “Ja”.
wystarczy jeden oddech. gleboki. powiedzieli ze tym razem nie bede nic czula. ze tutaj naleze. zawsze nalezalam.
patrzylas w zlym kierunku. sama o tym wiesz. oni ci w niczym nie pomoga. dolaczysz. dusza odejdzie i bedzie pustka. odejde ja od ciebie Lalka a tego nie chcesz. powiedzialo “Ja”.
jedno wiem, nie chce cie stracic.
jedno wiesz, nie chcesz tez stracic jego i siebie. musisz oddychac. powiedzialo “Ja”.
Komentarze
Prześlij komentarz